Przygoda z sekstelefonem

img

Jęknęła głośno, załamała na piersiach ręce, stała drżąca. Tak, przecież powiedziała dumnie, iż nie oskarży żigolaka syna Mikołaja, choćby mu się sprzykrzyła, choćby ją zdradził, choćby ją nawet opuścił! Tak - gdyby przystojniak to uczynił - zdawało jej się, iż mogłaby dotrzymać słowa. Gdyby ją r a,z zdradził, oraz to tak, aby się wszystko skończyło. Ale on jej nie zdradził, tylko wciąż łudził zamieniając jej życie w ciągły lęk i niepewność. Nie, nie zdradził jej nigdy, ale też nigdy nie mogła żyć w spokoju i nie widziała temu końca: oto teraz znowu stoi gotowa błagać go, aby wrócił oraz co dnia na nowo napełniał ją niepewnością oraz niepokojem, pustymi obietnicami, tęsknotą, trwogą oraz zawodnymi nadziejami.

Top